Stres przed zawodami – jak sobie z nim radzić?

Ścisk w żołądku, nieprzespane noce, a może panika? Wszystkie te symptomy mogą symbolizować stres fizyczny i psychiczny, który narasta przed zawodami. Aby odpowiednio nim zarządzać, przyda się wsparcie rodziny, a także trenera, psychologa oraz… dietetyka. 

Stres przed okresem startu w zawodach rzecz naturalna. Poziom kortyzolu buzuje na wzmożonym poziomie w żyłach zawodnika nieprzerwanie od kilku miesięcy. W pewnym momencie, jego poziom jest tak wysoki, prawie można poczuć jak kipi. Oliwy do ognia dodaje także presja sukcesu ze strony trenera, związku, klubowych kolegów, a niekiedy samej rodziny. 

Kortyzol jest hormonem, który wyzwala się u nas w odpowiedzi na stres. Nie ma znaczenia, czy jest to stres psychiczny, czy fizyczny. Ten ostatni bywa także mylnie rozumiany, bo nawet stan zapalny jest stresorem – powoduje wzmożone wydzielanie kortyzolu. Dlatego tak ważnym jest, aby nauczyć się trzymać go w ryzach na wszystkie możliwe sposoby. 

Odpowiednia higiena snu, metodyka treningu, medytacja, a nawet żywienie i suplementacja – to wszystko aspekty, które są niesamowicie ważne w kontroli stresu. 

Przewlekły stan zapalny występujący po treningach oraz uszkodzenia wolnorodnikowe są wręcz wpisane w życie sportowca, dlatego tak ważnym jest umiejętność zgrania tych komponentów ze sobą. 

Niestety zbyt często metodykę pracy trenera można porównać z popularnym filmem pod tytułem „polska myśl szkoleniowa” na serwisie YouTube. O ile zabawnie się to ogląda, o tyle nie jest już tak zabawnie, jeśli dowiemy się, że wielu młodych sportowców doświadcza właśnie takiej mantry podczas codziennych treningów. 

Musimy nauczyć się, że wielu zawodników powinno otrzymać od nas niezbędną pomoc w tej kwestii. Potrzebują pokierowania w stronę kontroli stresorów, niezależnie od tego, czy jesteśmy ich rodzicami, trenerami, czy dietetykami.